Niektóre książki są jak Rosja. To po prostu stan umysłu. Taka też jest ta książka, która nigdy ze mnie nie wyjdzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty
piątek, 18 marca 2016
poniedziałek, 7 września 2015
Śmierć miasta, czyli "Pianista" Władysława Szpilmana
![]() |
| Kadr z filmu Romana Polańskiego "Pianista" |
1 sierpnia 2015r., godzina 17:00. Staję na środku ulicy, wsłuchana w zewsząd dobiegające syreny alarmowe. Nie poruszam się. Próbuję nawet nie myśleć. Nie wychodzi…
Myślę o Pianiście.
Tym, który wygrał życie. W sensie dosłownym. Wygrał je na fortepianie.
Powracam myślami do tych oszczędnych w emocjach zdań. Do prostego języka, pozbawionego zdziwienia, a przepełnionego beznadziejną nadzieją. Do życia w ”fałszywym świecie złudzeń, ograniczonym murami getta”, którego wspomnienia zostały spisane przez Władysława Szpilmana na kartach „Pianisty”.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
