Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 stycznia 2016

SLOW READING. Mniej, znaczy więcej



Wydaje mi się, że nieustannie dokądś się spieszymy, gdzieś pędzimy, ale nie zawsze wiemy, po co i czy w dobrym kierunku. Trudno jednak dzisiaj nie żyć w pośpiechu, zwłaszcza mając na co dzień masę rzeczy do zrobienia lub załatwienia. Żałuję, że nie mamy w sobie przycisków „Włącz/Wyłącz” albo magicznego zmieniacza czasu, jaki miała panna Granger w Harrym Potterze ;) Zazwyczaj jest tak, że na przyjemność czytania musimy sobie zasłużyć, zrobić najpierw to, co jest konieczne, aby móc spokojnie zasiąść w wygodnym fotelu i zagłębić się w lekturze. Tymczasem są też  tacy, którzy czytają wszędzie, ciągle, a zanim skończą i zapomną o jednej książce, już sięgają po następną. Bo przecież tyle ich czeka na regale, tyle trzeba przeczytać.  Tak dużo książek, a tak mało czasu! O zgrozo! No więc czytam jedna za drugą, bo MUSZĘ. Ledwo co przeczytałam pierwszą część serii, a tu autor dopisał dwie następne! Och, muszę to dopisać do swojej listy ‘must have read’. I tak dopisuję, czytam, dopisuję, a lista nie ma końca. 

czwartek, 10 grudnia 2015

Gorzki upadek ideałów




















Minęło 55 lat od  kiedy rękopis następnej części po „Zabić drozda”, opuścił zakurzoną szufladę pani Harper Lee i ujrzał światło dzienne. Po napisaniu pierwszej i debiutowej powieści o rodzinie Finchów, autorka utrzymywała, że już nigdy nie napisze i nie wyda żadnej innej książki. Tymczasem, jeśli wierzyć jej późniejszym słowom, jej ostatnie dzieło „Idź, postaw wartownika” powstało jeszcze przed „Zabić drozda”.
Pytanie tylko… czy decyzja o jego opublikowaniu była słuszna? A może jednak byłoby lepiej, gdyby Harper Lee zostawiła  tę opowieść w kredensie i  pozwoliła żeby pamięć o niej odeszła kiedyś razem z nią?

czwartek, 19 listopada 2015

Granica ludzkiej tolerancji

















Wniesienie XIII poprawki do konstytucji Stanów Zjednoczonych przez Abrahama Lincolna, znoszącej tym samym w kraju niewolnictwo, nie wyznaczyło faktycznego kresu prześladowań i uprzedzeń w stosunku do czarnoskórej ludności. Aż do lat 60. ubiegłego wieku rasizm i dyskryminacja były akceptowane społecznie. Dziełem traktującym o tym problemie jest właśnie „Zabić drozda”, autorstwa Harper Lee. Powstało także kilka filmów o tej tematyce. Historię czarnoskórego niewolnika poruszył między innymi Quentin Tarantino w „Django”; mamy również dzieje kilku czarnych kobiet, które jako tytułowe „Służące” prowadzą domy bogatych paniusi, znamy też opowieść o  Kamerdynerze Białego Domu, który na przestrzeni trzech dekad służył ośmiu prezydentom.
Ale czy słowa zapisane na kartach książki Harper Lee niosły wystarczająco moralizujący przekaz o problemie, jakim był niegdyś w Ameryce wszech panujący rasizm? Gdzie w tym wszystkim istnieje granica ludzkiej tolerancji?

wtorek, 27 października 2015

Przegląd prasy : Jak (nie) czytają Polacy?






















Dziś znów o książkach (haha), czyli artykuł  który wpadł mi w ręce całkiem przypadkowo, bo 
podczas zakupów w Rossmannie. Kiedy pani kasjerka wcisnęła mi w torbę ich miesięcznik „Skarb”, pomyślałam, że z braku laku – może mama sięgnie po niego, bo nie oszukujmy się, nie jest to zbyt wymagająca lektura i raczej w takich nie zaczytuję się ;)  Mój wzrok przyciągnął jednak nagłówek na pierwszej stronie, a mianowicie „Co czytają Polacy?”. 
Wróciłam do domu, zaparzyłam kawę, włożyłam na nos swoje drugie patrzałki i przeczytałam ciekawy tekst na temat czytelnictwa. Zapraszam zatem do zapoznania się z jego poszczególnymi fragmentami oraz dającymi do myślenia spostrzeżeniami.